04Paź

Szansa czy trauma? – psychika dzieci w programach typu talent show

Wojciech Kułaga

Autor tekstu

Udział w programach typu talent show jest dla uczestnika nie tylko prawdziwą przygodą, ale również wymagającym sprawdzianem. Nie tylko umiejętności i talentu. Sprawdzianem radzenia sobie ze stresem i opinią publiczną.

Nie każdy dorosły umie poradzić sobie ze stresem związanym z uczestnictwem w programie typu talent show. Jak to natomiast wygląda u dzieci? Jak one reagują? Na te pytania odpowie pani psycholog Diana Otrębowska.

 

Wojtek Kułaga: Co się dzieje z psychiką dzieci, które biorą udział w programach typu talent show?

Diana Otrębowska: To zależy od tego, z jakim dzieckiem mamy do czynienia, na jakim etapie rozwojowym jest dziecko, czego wymagają od niego rodzice i czy są to cele, które dziecko bez większego wysiłku jest w stanie osiągnąć. Dzieci, które lubią występować przed większą publicznością, będą się cieszyły z udziału w takim programie. W ich głowach może pojawić się euforia i ekscytacja i może być to dla nich bardzo rozwijające przeżycie. W przypadku niektórych dzieci uczestnictwo może zniwelować strach przed wystąpieniami publicznymi. Natomiast w przypadku porażki u dzieci bardzo wrażliwych pojawić się mogą negatywne myśli, a podczas samego wstąpienia strach, niepokój i lęki.

Czy w programach typu talent show powinno być ograniczenie wiekowe?

Tak, zdecydowanie. Zwłaszcza jeśli są to programy takie jak “Mam talent”, w których biorą udział dorośli uczestnicy. Dzieci w takiej sytuacji oprócz tego, że rywalizują ze swoimi rówieśnikami lub dziećmi w zbliżonym wieku, muszą także rywalizować z dorosłymi. Oprócz tego dochodzi kwestia porównywania się: „Czy jestem lepszy od Kasi czy Tomka?”, co wpływa na poczucie własnej wartości. W przypadku gdy dziecko porównuje się do osoby dorosłej, jest w gorszej pozycji, ponieważ taki uczestnik ma więcej doświadczenia czy wiedzy, które dziecko w procesie uczenia się dopiero nabywa. Ponadto pojawia się kwestia autorytetu. Dzieci obecnie mają szeroki dostęp do Internetu i, jak wiemy, chętnie z tego korzystają. Wyobraźmy sobie sytuację, że w tej samej edycji pojawia się osoba, którą nasze dziecko uwielbia i odpada z programu wcześniej niż jego idol. Może przez to później czuć się niedowartościowane i mieć problemy natury emocjonalnej.

Więc kiedy powinno się zacząć?

Przede wszystkim trzeba powiedzieć o tym, że programy typu talent show, w których dzieci mogą wziąć udział, nie są tworzone stricte dla nich, a dla publiki i większej oglądalności. Ale odpowiadając na Twoje pytanie, „dobrą” granicą, aby dopuścić dzieci do udziału w tego typu programach, jest wiek 10+, a nawet powiedziałabym, że 12+. To jest wiek, kiedy dziecko jest już w miarę ukształtowane, tzn. nabyło już pewną wiedzę i umiejętności społeczne. Częściej to jest decyzja dziecka, że chce w takim programie wystąpić, a nie ambicje czy chęci rodziców. Dziecko w tym wieku także więcej rozumie i inaczej odbiera niepowodzenia czy porażki.

Sam udział w takim programie ma swoje konsekwencje…

Uczestnictwo w takim programie jest bardzo dużym obciążeniem emocjonalnym dla dziecka, do tego dochodzi presja wyniku czy nieustanna ocena dziecka przez jurorów, którzy – nie oszukujmy się – oceniają dzieci wedle swoich upodobań. Poza tym, program kiedyś się kończy bez względu na to, czy dziecko wyjdzie z niego jako zwycięzca czy przegrany. Dochodzi więc do tego presja otoczenia. Dzieci, wracając do przedszkola, mogą być obrażane przez inne dzieci, co może powodować, że dziecko wrażliwe zamknie się w sobie i będzie miało problemy emocjonalne i społeczne w kontaktach z ludźmi w późniejszym życiu.

Trzeba pamiętać, że są to często dzieci, które mają kilka lat.

Właśnie, w programach często biorą udział dzieci, które mają nawet 3 latka. Taki talent show może wpłynąć bardzo znacząco. Dziecko w tym wieku według stadiów rozwojowych rozwojowych Erica Eriksona przechodzi kryzys „inicjatywa vs poczucie winy”. Jeśli dziecko ten proces przejdzie pomyślnie, to wyjdzie z niego z takimi umiejętnościami jak zaufanie do siebie jako twórcy i inicjatora. Jeśli natomiast nie przejdzie tego kryzysu pomyślnie, wtedy pozostanie z brakiem poczucia własnej wartości. Takie programy zaburzają cały ten proces i niestety narażają dzieci na to, że zamiast człowieka znającego swoją wartość, który zna swoje dobre i słabe cechy, będziemy mieć osobę, która boi się wystąpień publicznych, nie docenia siebie i swoich osiągnięć. Talent show może też wpłynąć na negatywną samoocenę. Dziecko wrażliwe może doświadczyć depresji, a jak wiemy, ta choroba zaburza procesy poznawcze. Dziecko może stać się wycofane, zamknięte w sobie. Nie zapominajmy również o tym, że udział w takim programie jest dla dziecka także niezwykle stresujący, a stres jest destrukcyjny nie tylko dla dorosłych ale i dla dzieci. Potrafi przynieść różnego rodzaju nieprzyjemne skutki.

Czy wszystkie dzieci reagują tak samo?

Niekoniecznie, każde dziecko jest inne, każde ma inny temperament i osobowość. Jedne są bardziej wrażliwe, drugie mniej. Są dzieci, które lubią być w centrum uwagi i oczekują dużej atencji z naszej strony, ale są też dzieci wycofane, które wolą biernie obserwować.

Jakie cechy powinno mieć dziecko gotowe na talent show?

Na pewno nie powinno być to dziecko, które posiada wysoką wrażliwość i takie, które jest nastawione tylko i wyłącznie na wygraną. Bo jedno i drugie będzie bardzo przeżywać swoje niepowodzenie. Natomiast jeśli dziecko ma już zdrowe postrzeganie rywalizacji, rodzice “pracują” nad jego pozytywną samooceną i przede wszystkim, jeśli dziecko dostaje dużo miłości od rodziców, może być gotowe na udział w takim talent show. Choć tak naprawdę należy pamiętać, że żadne dziecko choćby miało cechy idealne, by uczestniczyć w programie, może nie być gotowe, aby w nim być, gdyż program rządzi sie własnymi prawami. Może w danym momencie zbyt wiele oczekiwać od dziecka. Poza tym, psychika dziecka w tym momencie życia jest w fazie ciągłego rozwoju i nie możemy przewidzieć, jakich emocji w danym momencie może doświadczyć dziecko, choćby nawet wszystko szło pomyślnie. 

Jakie zaburzenia może wywołać udział w talent show?

Największym zaburzeniem jakie może sie pojawić u dziecka poza obniżeniem poczucia własnej wartości, są stany lękowe, a co za tym idzie, dziecko może mieć problemy ze snem. To w dalszej perspektywie może doprowadzić do pogorszenia procesów poznawczych, a więc dziecko będzie gorzej przyswajać naukę, może stać się nadmiernie pobudzone lub wręcz przeciwnie apatyczne. Negatywną konsekwencją udziału dziecka w programie może być też załamanie nerwowe. 

O czym powinni pamiętać rodzice wysyłając dziecko do talent show?

Przede wszystkim o tym, czy dziecko w ogóle ma ochotę wystąpić w takim programie, ale także o tym, iż dają produkcji dostęp do ich życia prywatnego, co może zaburzyć poczucie bezpieczeństwa dziecka. Ważne jest też, aby przed wysłaniem do takiego programu rodzice zobaczyli czy dziecko ma umiejętności radzenia sobie w sytuacjach stresowych.

Czy kontakt z mediami i opinią publiczną w tak młodym wieku jest dobry?

Sądzę, że nie, ponieważ dzieci inaczej odbierają świat swoimi zmysłami. Uczą się tego, jak wygląda rzeczywistość, a często to, co jest pokazywane w telewizji, jest zaburzony i skrzywionym obrazem rzeczywistości. Ale skąd mają wiedzieć o tym dzieci, które dopiero budują swój obraz świata.

Czy wykorzystanie dzieci do podbudowania odbioru programu jest etyczne?

Na pewno nie, dlatego że w takich programach często dzieci traktuje się jak produkt, nie licząc się z ich uczuciami i emocjami, jakie im towarzyszą w trakcie realizacji takiego programu. Dla produkcji program kiedyś się kończy, ale dla dziecka trwa on w jego głowie jeszcze jakiś czas i niesie za sobą różnego rodzaju skutki, o których wspomniałam wcześniej. Wspomnę tutaj, że były już protesty o poszanowanie praw dzieci, które organizowały różne organizacje, ale niestety były bezskuteczne, gdyż ani stacje, ani Rzecznik Praw Dziecka nie ustosunkował się do tego tematu. Ponadto producenci programów sprytnie w swoim regulaminie piszą, że nie ponoszą odpowiedzialności za możliwe szkody psychiczne czy fizyczne jakie taki program może spowodować.

Jak w inny sposób spełniać marzenia dzieci?

Jest wiele możliwości, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Jeśli widzimy, że dziecko jest czymś szczególnie zainteresowane, lubi na przykład tańczyć czy malować, można zapisać je na dodatkowe zajęcia. Poza tym, dzieci oprócz bardziej wygórowanych marzeń mają te mniejsze, które są dla nich ważniejsze, jak choćby spędzanie czasu z rodzicami, wspólna wyprawa rowerowa czy po prostu zabawa w domu z lalkami. Nie potrzeba wysyłać dziecka do reality show, aby spełniło swoje marzenie, bo najczęściej to marzenia rodziców a nie dzieci. 

 

Jak psychologowie odnoszą się do kwestii uczestnictwa dzieci w talent show?

Stanowisko psychologów  jest jednoznaczne, zwłaszcza psychologów pracujących z dziećmi, że dzieci nie powinny brać udziału w reality czy talent show. Nawet jeśli czasem taki program może wnieść coś dobrego w życie dziecka i być świetną przygodą (bo nie tylko negatywne skutki takie programy przynoszą), ale jednak większość przypadków pokazuje, że takie programy dla dzieci przynoszą więcej szkody niż pożytku. 

Jako psycholog współpracujący z dziećmi, masz dla rodziców jakąś radę?

Rozmawiać z dziećmi i spędzać z nimi dużo czasu, pytać o ich zainteresowania. Rodzice zamiast wysyłać dziecko do talent show, powinni wziąć je na spacer na plac zabaw. Obserwować w czym jest dobre, wspierać je i stawiać dziecku realne zadania, którym może sprostać, nagradzać i chwalić, robić wspólne teatrzyki w domu. Przecież kto powiedział, że nie można zrobić domowego talent show wśród bliskich i znanym dziecku osób? Na pewno będzie to lepsze i bardziej rozwijające dziecko niż rozważanie jego udziału w programie telewizyjnym.

 

Diana Otrębowska –  absolwentka psychologii  Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie. Psycholog w krakowskich przedszkolnych prowadzący terapię integracji sensorycznej. Prowadziła wykłady edukacyjne dla młodzieży i dzieci w Krakowskiej Bursie Szkolnej. Uzyskała certyfikat „Uzależnień Behawioralnych”. Odbywała praktyki w Szpitalu Zakonu Bonifratrów św. Jana Grandego w Krakowie.